Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia się w drugą Irlandię

| |
| Log in |

Archiwum: 07/02/2012

Przedwyborcze serowe obiecanki premiera

Wysłane przez: admin w dniu: 07/02/2012

Tuż przed wyborami Donald Tusk obiecywał, że naprostowanie przepisów krzywdzących producentów sera korycińskiego zajmie dwa tygodnie. Premier wybory wygrał, tygodni minęło “naście”, w sprawie serów nic się nie zmieniło.

Od kilkunastu miesięcy producenci znanego w całym kraju sera korycińskiego swoje produkty legalnie mogą sprzedawać wyłącznie w Podlaskim i przylegających do niego powiatach. To ograniczenie wynikające z rozporządzenia ministra rolnictwa, obowiązuje wszystkich producentów produktów regionalnych; nie obowiązuje natomiast handlujących nimi pośredników. Wynika podobno z dostosowania polskiego prawa do unijnych przepisów.

Gdy pod koniec września Donald Tusk wyborczym “tuskobusem” odwiedził podbiałostocki Korycin, kwestia krzywdzącego tamtejszych serowarów rozporządzenia zdominowała spotkanie. Sam premier rozporządzenie uznał za absurdalne i promujące spekulację. Obiecał też, że jeśli tylko będzie to możliwe bez wchodzenia w spór z Brukselą, rozporządzenie zmieni.

- Polska to potencjalnie kraj, w którym produkty regionalne mogą stać się istotną gałęzią gospodarki narodowej - stwierdził premier kilka dni później, po spotkaniu z producentami produktów regionalnych z całej Polski. Poinformował o powołaniu specjalnego zespołu, złożonego m.in. z przedstawicieli kilku ministerstw oraz inspektoratów sanitarnego i weterynaryjnego, który miał zająć się takim dostosowaniem przepisów, by były one jak najbardziej przyjazne dla wytwórców.

- Mam nadzieję, że efektów pracy tego zespołu można się spodziewać w ciągu dwóch tygodni. Wierzę, że zespół uwolni nieco gorset przepisów - podsumował wówczas szef rządu.

Od tamtej pory minęło blisko dwadzieścia tygodni a korycińscy serowarzy wciąż czekają. Już nawet nie na zniesienie krzywdzącego ich przepisu, ale na jakiekolwiek sygnały z prac komisji. (gazeta.pl)

Kategoria: 10 cudownych obietnic, Donaldu, Donaldu..., Kampania parlamentarna 2011 | Komentarze: 4