Strona premiera znów zhakowana
Wysłane przez: admin w dniu: 23/01/2012
“To nieskrępowany, wyraźny głos przeciw ustawie ACTA” - między innymi taki komunikat znalazł się o poranku na stronie www.premier.gov.pl. Strona kancelarii premiera po raz kolejny w ostatnich dniach padła ofiarą hakerów.
“Zwracamy się z apelem do rządu polskiego o postąpienie według woli obywateli i nie podpisywanie ustawy ACTA. Mało wam było demonstracji 11 listopada, myślicie, że takie działania nie sprawią tego, iż ludzie wyjdą na ulice?” - napisali hakerzy.
Twierdzą, że nie należą do grupy Anonymous. Anonimowi nie są hakerami, to dzieci, które chciały się pobawić w hakerów - utrzymują.
Wczoraj wieczorem nie można było wejść na strony: kancelarii premiera, Sejmu, Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Sprawiedliwości, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz PSL-u.
Do ataku przyznała się w krótkim komunikacie na Twitterze międzynarodowa grupa hakerów Anonymous. Ma to być ostrzeżenie przed podpisaniem przez Polskę umowy ACTA.
To porozumienie przeciw piractwu w internecie. Budzi jednak wiele kontrowersji, bo otwiera drogę do monitorowania również wielu legalnych treści.
Hakerska grupa ostrzegła także nasz rząd, że opublikuje poufne dane, które zdobyła, jeśli Polska podpisze międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA.
To nie atak hakerów
Brak dostępu do stron internetowych premiera, Sejmu i prezydenta nie jest wynikiem ataku hakerów. W żaden sposób nie naruszono danych, które znajdują się na rządowych serwerach - twierdził wczoraj rzecznik rządu Paweł Graś. Według niego, to “olbrzymie zainteresowanie” tymi witrynami spowodowało problemy.
Choć rzecznik wykluczył atak hakerów, przyznał, że blokowanie stron było zamierzone. Podłączono programy, które “dobijają się” do danej strony i nie wszystkie serwery wytrzymały - tłumaczył. (interia.pl)
Kategoria: Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 6

