Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia się w drugą Irlandię

| |
| Log in |

Archiwum: 12/07/2010

Dobrzy i jeszcze lepsi

Wysłane przez: admin w dniu: 12/07/2010

Prorokowanie konfliktów między nowym prezydentem a premierem, modne zwłaszcza po nominacjach do KRRiT, jest grubą przesadą. Po prostu rozdzielają się dwa nurty płynące dotąd zgodnie.

Logika układu popycha Bronisława Komorowskiego ku odbudowaniu wokół swej kancelarii dawnej UD, wzbogaconej o eseldowskie resztówki LiD, co środowisko Donalda Tuska uczyni nieco bardziej wyrazistym jako dawne KLD. Między obydwoma środowiskami istnieją pewne powody do napięcia – udeckie autorytety marzą o odegraniu się za wieloletnie zepchnięcie ich na drugi plan, podobnie jak sam prezydent elekt za dwadzieścia lat w politycznej drugiej lidze, gdzie zawsze ktoś mu mówił, co ma robić. Ale zasadnicze pola zainteresowań są rozbieżne.

“Duży pałac” skupi wokół siebie ludzi, dla których najważniejsze są media, władza nad kulturą i nauką oraz wyłączność w reprezentowaniu Polski w gremiach światowych. Do “małego pałacu” w naturalny sposób lgną persony mające zupełnie inne perspektywy i interesy.

Może zgrzytać, ale przy braku zasadniczej sprzeczności oczekiwań łatwo też ustawić grę w “dobrego” i “złego”. Tym dobrym będzie prezydent, demonstracyjnie domagający się podwyżek dla wszystkich i realizacji wyborczych obietnic, tym złym (ale z góry rozgrzeszanym) premier, wskazujący obiektywne przyczyny niemożności: kryzys, niesprzyjającą reformom aurę i przede wszystkim istnienie opozycji. I właśnie ten ostatni fakt, stanowiący oczywiste zagrożenie dla demokracji i rozwoju, wystarczy, żeby rozdzielające się ponownie polityczne nurty nie oddaliły się zanadto, a wzajemne krytyki nie wyszły poza wdzięczne przekomarzanie.

Przecież wojna między salonem a Wałęsą szła kiedyś naprawdę na noże, a w obliczu wspólnego zagrożenia zapomniano o wszystkim. (Rafał A. Ziemkiewicz)

Kategoria: Kampania prezydencka 2010, Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 16

Tomasz Lis szefem publicznej telewizji?

Wysłane przez: admin w dniu: 12/07/2010

Najpóźniej na przełomie września i października w prezesowskich fotelach TVP oraz Polskiego Radia zasiądzie nowe kierownictwo.

Ostatnio na giełdzie pojawiły się nazwiska m.in. Tomasza Wołka i Tomasza Lisa.

Wciąż waży się jednak kształt medialnej koalicji, która będzie te stołki obsadzać. W tym tygodniu szykuje się decydująca tura rozmów między PO a PSL i SLD.

Kartą przetargową w negocjacjach są na razie pozostałe trzy miejsca w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. W piątek ujawniono nazwiska osób nominowanych przez Bronisława Komorowskiego. Prezydent elekt niespodziewanie – bez konsultacji z partią – wyznaczył byłych członków PO: producenta telewizyjnego Jana Dworaka, niegdyś prezesa TVP, oraz Krzysztofa Lufta, szefa biura prasowego Sejmu i jednego ze swoich najbliższych współpracowników.

– Skoro prezydent mianował osoby kojarzone z Platformą, to wypadałoby teraz wybrać kandydatów wskazanych przez pozostałe kluby – mówi Jerzy Fedorowicz, poseł Platformy i wiceszef sejmowej komisji kultury. Zwłaszcza że to właśnie ich głosów Platforma będzie potrzebowała do poparcia nowelizacji ustawy medialnej, która pozwoli na wymianę obecnych zarządów TVP i Polskiego Radia.

PSL zgłosiło już swojego kandydata w Senacie – prof. Stefana Pastuszkę. Lewica najprawdopodobniej wystawi Witolda Grabosia, byłego prezesa nieistniejącego już Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. PiS skłania się zaś ku powołaniu jednego z członków odwoływanej właśnie rady. Kto zasiądzie w nowej? Ostateczne decyzje w tej sprawie mają zapaść do czwartku. – Okazją do rozmów będzie wtorkowy Konwent Seniorów. Wtedy okaże się, czy Platforma chce realizować plan berlusconizacji mediów, czy ich odpolitycznienia – mówi jeden z polityków Lewicy.

Rokowania na linii PO – SLD najuważniej śledzą dyrektorzy i szeregowi pracownicy z gmachu przy ul. Woronicza. W politycznych gabinetach waży się ich przyszłość. O ile los kojarzonych z PiS członków zarządu i kierownictwa TVP 1 jest już przesądzony, to w przypadku TVP 2 czy TVP Info czystki nie są tak pewne. – W „Wiadomościach” się pakują, ale u nas wielu liczy na to, że SLD zachowa swoje wpływy i wszystko zostanie bez zmian – mówi jeden z pracowników TVP. (dziennik.pl)

Kategoria: Kampania prezydencka 2010, Media (po)mogą | Komentarze: 9