Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia się w drugą Irlandię

| |
| Log in |

Archiwum: 03/04/2010

Komorowski nie może być pewien głosów PSL

Wysłane przez: admin w dniu: 03/04/2010

W drugiej turze wyborów prezydenckich ludowcy mogą wesprzeć Lecha Kaczyńskiego. Chcą tego partyjne doły

– PO zdecydowanie przedwcześnie zakłada, że Bronisław Komorowski może być pewny naszego poparcia – mówi “Rz” jeden ze znaczących polityków PSL. I przypomina, że w 2005 r. o zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego nad Donaldem Tuskiem w drugiej turze wyborów prezydenckich zdecydowały głosy przekazane kandydatowi PiS przez inne ugrupowania. Poparło go także PSL.

– Teraz też te kilka procent może zdecydować o tym, kto zostanie prezydentem – zwraca uwagę rozmówca “Rz”.

Inny polityk PSL zdradza nam, co pokazały konsultacje z terenowymi działaczami ludowców: – Prezydentura Kaczyńskiego wcale nie jest przez nich źle oceniania.

– Jedno mogę powiedzieć na pewno. W drugiej turze głosy naszego elektoratu na pewno będą mocno rozstrzelone – uważa z kolei poseł Eugeniusz Kłopotek.

W oficjalnych rozmowach ludowcy podkreślają jednak, że na razie muszą wskazać swojego kandydata w wyborach prezydenckich. O tym, kogo poprzeć w drugiej turze, będą myśleć później.

– Zgodnie z obietnicą przedstawimy kandydaturę do 20 maja – zaznacza Eugeniusz Grzeszczak, jeden z najbliższych współpracowników Waldemara Pawlaka. A poseł Janusz Piechociński zauważa, że w przeciwieństwie do mediów PSLowskie doły partyjne nie dały się jeszcze porwać gorączce prezydenckiej kampanii wyborczej.

– Zwykli ludzie mają teraz ważniejsze sprawy na głowie. A jeśli już rozmawiają o polityce, to dla nich ważniejsze są raczej w tej chwili wybory samorządowe, a nie prezydenckie – mówi Piechociński.

W nieoficjalnych rozmowach ludowcy przyznają jednak, że problem drugiej tury jest przez nich rozważany już teraz. (Rzeczpospolita)

Kategoria: Co tam Panie w koalicji, Kampania prezydencka 2010 | Komentarze: 7