Interpelacja do premiera Waldemara Pawlaka
Autor: admin o środa 10. marzec 2010
“Osiągnięte ustalenia kończą dziesięciolecie nieporozumień i otwierają perspektywę owocnej współpracy” - mówił pod koniec stycznia w Moskwie Michał Szubski, prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.
W ten sposób wyrażał swoją radość z zakończenia negocjacji z Gazpromem w sprawie dostaw gazu do Polski. Gdyby szef PGNiG podobnie podszedł do informacji, które publikuje dziś “Polska”, a wcześniej “Financial Times” i amerykańskie koncerny w swoich raportach giełdowych, powinien wpaść w nie mniejszą euforię, niż miało to miejsce półtora miesiąca temu. “Odkrycie złóż gazu łupkowego oraz technologie, które umożliwiają ich eksploatację, sprawiają, że Polska może się uniezależnić od importu gazu. To otwiera nowe perspektywy dla polskiej gospodarki” - powinien powiedzieć dziś szef spółki, która ma zapewnić bezpieczeństwo energetyczne Polski. Czy powie?
Gotów jestem się założyć, że znajdą się legiony ekologów, którzy będą twierdzić, że nowy sposób wydobycia gazu zniszczy polskie góry, krajobraz i zatruje źródła wody pitnej. Przekonywać, że tylko jeszcze większy import rosyjskiego gazu jest najlepszy dla ludzi i środowiska. Znajdą się również tacy, którzy wzorem zachodnich pacyfistów z lat 80. (żądających rezygnacji z rozmieszczenia amerykańskich rakiet w Europie) zaczną dowodzić, że tylko ustępstwa wobec Moskwy mogą zapewnić bezpieczeństwo Europie. Jednak czy powinniśmy im wierzyć?
Podczas zeszłorocznych negocjacji z Gazpromem Polska znalazła się w trudnej sytuacji. Po rezygnacji przez Moskwę z usług ukraińskiego pośrednika Polsce groził deficyt rzędu 2 mld metrów sześc. gazu rocznie (przy łącznym zużyciu ok. 14 mld metrów sześc.). Ta kwestia odgrywała także rolę podczas wizyty Władimira Putina na Westerplatte. Opracowana do perfekcji przez rosyjskich negocjatorów sztuka opóźniania negocjacji i wykorzystywanie nadciągającej zimy do presji na partnera okazały się skuteczne. Zamiast krótkiego aneksu do polsko-rosyjskiej umowy przewidującego wyłącznie odpowiednie zwiększenie dostaw z Rosji przedłużono całą umowę aż o 17 lat (do 2037 r.). Czy naprawdę nie dało się inaczej?
Według oficjalnych zapowiedzi podpisanie polsko-rosyjskiej umowy ma nastąpić jeszcze w tym miesiącu. Według nieoficjalnych informacji żaden z rządowych urzędników nie kwapi się, by firmować kontrakt, który dla polskich gospodarstw oznaczać będzie wyższe rachunki za gaz. Także kwestie związane z interesem narodowym każą bardzo ostrożnie podchodzić do umowy z Gazpromem. Jaki jest sens wiązać się z jednym dostawcą na prawie trzydzieści lat? Dlaczego mamy decydować się na to akurat w czasie, kiedy zmieniają się zasady handlu gazem (coraz częściej zaczynają obowiązywać umowy krótkoterminowe - podobnie jak na rynku ropy), a Polska może się stać gazowym mocarstwem? (Andrzej Godlewski)


10/03/2010 o godz. 08:44 |
Gaz łupkowy, wody geotermalne, to wszystko szansa na niezależność energetyczną Polski.Tyle tylko, że RAZWIETKA dba o swój interes i nie pozwoli na to, by Polacy coś z tego mieli. Ta banda targowiczan przygotowuje nową ustawę geologiczną wg. której, prawa do złóż będzie mógł nabyć ten,kto posiada koncesję na poszukiwanie. Decydować o tym będą nie ministerstwo a LOKALNI WŁODARZE. No i będzie żyło się lepiej SOBIESIAKOM
10/03/2010 o godz. 19:06 |
Jak sprytnie manipulują ludźmi i naród nic nie widzi,nie czuje!Sprzedają resztki Polski!!!
Nie wiem czy debilny zmanipulowany naród się ocknie?!Ręce opadają!!!
Znam temat Anaz63 i POwiedz mi jakie siły tym kierują?!!!Czyje to macki?!!!
Kiedyś zadzwonił około 80-letni sędzia do RM.i powiedział na antenie,że on już długo nie pożyje a wiele wie?!Chciałby,aby ktoś przyjechał do niego i wszystko to nagrał!Jak daleko w głąb Polski sięgają macki i wpływy Rosyjskie…Ale również i inne przy POmocy świty sprzedawczyków!
10/03/2010 o godz. 19:48 |
Papa
cały ten proceder ciągnie się od wieków, zaczęła caryca Katarzyna i keiser Fryderyk.Całe lata rozpijania i poniżania polskiego chłopa, niszczenie patriotycznej inteligencji,pozbawianie Polaków własności(ziemi), rozpowszechnianie korupcji, walka z Kościołem, to metody carskiej ochrany dziś kontynuowane przez razwietkę. Hitler ze Stalinem wymordowali gro polskiej przedwojennej inteligencji, zastępując ją skurwionym homosowietikus. Dziś wyciągnięto sztandary wolności(róbta co chceta), tolerancji(prawa dla homoseksualistów, krzyże won), demokracji socjotechnicznej(młodzi “wykształceni”). To dalej ta sama banda i ten sam plan eksterminacji narodu polskiego. Jesteśmy poligonem doświadczalnym strategicznego partnerstwa M-B
pozdrawiam
11/03/2010 o godz. 01:29 |
Anaz63 mi tu coś gorzej śmierdzi,że to również nas rozbija najbardziej handlowy naród…?!
Oni wszędzie są od wschodu po zachód.To nie jest zwykły Rosjanin czy Niemiec to inne siły które chcą nas znów rozdrapać jak w czasie rozbiorów!A teraz jest ku temu okazja.Ludziom jest obojętne czy będą mieszkać w Anglii,Niemczech czy innym kraju?Ktoś specjalnie doprowadza do tego,aby zniszczyć w człowieku miłość do ojczyzny,wypatroszyć go POprzez działania wszystkiego na odwrót!Do góry nogami!Wszędzie problemy,łapuwy,korupcja i złe POkazywanie kościoła.Aż nadchodzi czas i jeden z drugim ma dosyć,jest nieczuły na nic!Na Polskę,wiarę,korzenie i wreszcie wyjeżdza mając wszystko w d!O to chodzi właśnie,aby jak najmniej nas zostało.Tylko,że dookoła same głąby kapuściane a nie Polacy POdnieceni unią o otwartych granicach.Trudno może juz taki nasz los,że historia kołem się toczy…?!Człowiek dopiero zaczyna myśleć gdy zauważa mając na rękach kajdany,lecz w tym wypadku ich nie ma są POprostu niewidoczne obroże za POmocą których
kontroluje się już prawie wszystkich i wszystko.Niedługo nowe dowody,Poleci jak z górki!
Wszystko rozmiękczone,urobione,zmanipulowane do granic możliwości.Młodzi najbardziej,i jeszcze ten POmysł z głosowaniem od 16 roku?!Strzyżenie baranów na żywca w biały dzień oto wszystkie standardy!
Biedna Polska skacowana,
chora i zziębnięta.