“Nie bądźmy panienkami, kampania będzie krwawa”
Wysłane przez: admin w dniu: 02/03/2010
- Nie narzekajmy jak panienki z dobrych domów: to kampania, będą padać krwawe argumenty – tak Jarosław Gowin bronił ostrych słów Radosława Sikorskiego w programie “Rozmowa Rymanowskiego”. Ludwik Dorn był innego zdania. – Nie wszystko wolno, a niektórym wolno mniej - tym, którzy muszą latać z prezydentem jednym samolotem - ocenił.
Burza wokół krytycznych słów szefa MSZ pod adresem głowy państwa nie cichnie. Wypada czy nie wypada robić aluzje do wzrostu prezydenta, jego (nie)znajomości języków i trzeźwości oceny? - W ogóle nie wypada, ale zwłaszcza nie wypada szefowi MSZ. Charakterystyczne, ze takie słowa kierowane są do członków PO. Sikorski wie, co im w duszy gra i będzie przyjmowane z aplauzem – uważa Dorn.
Gowin w odpowiedzi argumentował, że „pewne słowa inaczej brzmią, kiedy je w spokoju odsłuchujemy, inaczej w atmosferze euforii”, która, jego zdaniem, miała miejsce na konwencji wyborczej szefa MSZ. - Nie jestem zwolennikiem takiego języka, choć wiem, ze Sikorski optuje za amerykańskim stylem uprawiania polityki. Tam retoryka jest dużo ostrzejsza, co nie przeszkadza kandydatom dzień po wyborach podać sobie ręce i współpracować dla dobra kraju, czego i tu bym sobie życzył – dodał.
Lider Polski Plus natomiast zauważył, że dwaj główni kandydaci PO zamienili się rolami. Były szef MON w rządzie PiS „nieomal powtarzał w swojej małostkowości i zapiekłości słowa, które wypowiadał wcześniej Komorowski”. - W dniu zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego przecież powiedział, ze szkoda Polski. Kiedy teraz słyszałem, jak dystansuje się od Sikorskiego, to doszedłem do wniosku, że się od samego siebie dystansuje i zjada swój kapelusz. (tvn24.pl)
Kategoria: Kampania prezydencka 2010 | Komentarze: 10

