Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia się w drugą Irlandię

| |
| Log in |

Archiwum: 11/02/2010

Tusk jeździ na piłkę trzema limuzynami

Wysłane przez: admin w dniu: 11/02/2010

W jednej limuzynie ochroniarze, w kolejnej szef rządu, w trzeciej - dwaj, trzej podwożeni gracze. Tak Donald Tusk wybrał się na mecz piłki nożnej, by odstresować się po posiedzeniu rządu. Interesujące, że tym razem znów wygrała drużyna premiera. Ciekawe, dlaczego?

Jakoś tak się utarło, że drużyna Donalda Tuska schodzi z murawy zwycięska. A premiera wszyscy wskazują jako najlepszego zawodnika - zauważa “Fakt”. Tym razem ekipa szefa rządu wygrała 4:1.

“Szef rządu zdobył aż dwie bramki” - chwali go jeden z graczy.

“Kiedy zaczynamy grę, kończą się konwenanse, nie ma ministrów, posłów, premierów. Są równorzędni zawodnicy, którzy walczą o piłkę. To twarda, męska gra, a nie treningowa rozgrzewka” - mówi jeden z posłów PO grywający z premierem. “Kontuzji więc nie brakuje” - dodaje.

Gdy zawodnicy zdjęli po meczu przepocone koszulki, konwenanse znów zaczęło grać rolę - pisze “Fakt”. Znów zaczęło się liczyć, kto jest premierem, kto ministrem, a kto posłem - bo nie każdy wracał z boiska w rządowym orszaku. (dziennik.pl)

Kategoria: 10 cudownych obietnic, Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 6

“Wprost”: Komisja spyta dziś Sobiesiaka o Orliki

Wysłane przez: admin w dniu: 11/02/2010

Podczas dzisiejszego przesłuchania spyta Ryszarda Sobiesiaka o jego zainteresowanie budową Orlików - podaje “Wprost”. Biznesmen miał rozmawiać o sprawie z Mirosławem Drzewieckim.

Biznesmen Ryszard Sobiesiak, znany też jako “Rysiek”, to jeden z głównych bohaterów afery hazardowej, główny rozmówca Zbigniewa Chlebowskiego, który miał wywierać na niego naciski ws. ustawy o grach. Jego postać pojawia się też w pobocznym wątku afery dotyczącym jego córki, której miał załatwiać pracę w Ministerstwie Sportu.

W zeszłym tygodniu “Rzeczpospolita” ujawniła fragmenty zeznań Sobiesiaka w prokuraturze. Są one sprzeczne z tym, co mówili świadkowie przed komisją śledczą. Wynika z nich m.in., że źródłem przecieku o działaniach CBA miał być Marcin Rosół, b. asystent i szef gabinetu Mirosława Drzewieckiego.

“Wprost” podaje dziś w swoim serwisie internetowym, jak Rosół “w nieoficjalnych rozmowach relacjonuje początki swojej znajomości z Sobiesiakiem”: “Chodzi o otwarcie Orlika w miejscowości Gdów w Małopolsce pod koniec 2008 roku, w którym uczestniczyli Drzewiecki i Rosół. Na imprezie pojawił się także Sobiesiak. Po zakończeniu uroczystości całą trójką pojechali do hotelu Royal w Krakowie, w którym wspólnie zjedli kolację. Marcin Rosół w prywatnych rozmowach utrzymuje, że Sobiesiak podczas tej kolacji opowiadał o swoich planach założenia firmy budowlanej, która budowałaby Orliki” - czytamy.

Tygodnik podaje, że dziś komisja ma spytać o to Sobiesiaka. W rozmowie z Mirosławem Drzewieckim sejmowi śledczy nic takiego nie ustalili, nie padł też wątek Orlików. (gazeta.pl)

Kategoria: Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 4