PO boi się haków na Bronisława Komorowskiego
Autor: admin o poniedziałek 8. luty 2010
Czy Platforma Obywatelska wystawi w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego? Na razie wciąż nie wiadomo. Planowane na wtorek posiedzenie zarządu partii przesunięto. Formalnie – z powodu urlopu wiceszefowej PO Hany Gronkiewicz-Waltz. Naprawdę chodzi jednak o przygotowanie Komorowskiego na ataki opozycji - twierdzi “Polska”.
Współpracownicy Donalda Tuska twierdzą, że jest już prawie przesądzone, iż Platforma postawi w wyborach prezydenckich na marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego. Tutaj jednak pojawiły się poważne obawy. “Polska” przytacza słowa Romana Giertycha z jednego z wywiadów: “w lochach prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest tyle ciekawych teczek, że pozwoliłyby wygrać z Komorowskim nawet Gosiewskiemu”.
Jak podaje “Polska”, do polityków PO dociera wiele sygnałów, że po wskazaniu Komorowskiego zostaną przedstawione materiały kompromitujące go, takie jak powiązania z WSI, historie z czasów kiedy współpracował z piskorczykami, kupno atrakcyjnej działki w Jabłonnie ze znajomym Foglerem itp. Jeden z polityków PO mówi, że władze partii czekają, co takiego ma zostać odpalone, by zobaczyć, na ile jest to groźne.
Między innymi ze względu na plotki o hakach wiceszef klubu PO Janusz Palikot chce przeprowadzić w partii prawybory. Jego zdaniem dzięki temu wcześniej przeszłaby fala ewentualnych haków i ataków i do czasu właściwej kampanii to wszystko “wypaliłoby się”.
Jednak zwłoka w ostatecznym wskazaniu na Komorowskiego niesie ze sobą też ryzyko osłabienia jego kandydatury - zwraca uwagę “Polska”. (wp.pl)


08/02/2010 o godz. 21:12 |
Szczerze powiedziawszy to PO nie ma dobrych kandydatów na prezydenta.
Tusk przez te 3 lata rządów konsekwentnie lansował siebie, piłując pozostałe gałęzie partyjnego drzewa.
Z całej listy ewentualnych kandydatów PO, w wyniku tychże działań Tuska realne szanse w starciu z L. Kaczyńskim mają tylko politycy znani z mediów, czyli:
- B. Komorowski (ostatnie kilka miesięcy jest o nim coraz głośniej, co faktycznie może wskazywać na to, że to on zostanie kandydatem PO)
- R. Sikorski (ostatnio o nim w mediach jakoś ciszej, a cieszy sie znacznie większa popularnością niż Komorowski) [Czyżby Tusk mu nie ufał?]
Palikota i Niesiołowskiego sobie odpuszczę, bo są jak Frytka… znani z tego, że są znani
Na pierwszych dwóch panów jest cała masa haków.
Komorowski na pewno będzie musiał zmierzyć się z nielubianą przez Siebie sprawą szpiega z Rosji.
Sikorski z kolei ma niepewną przeszłość (W wieku maturalnym opuścił Polskę [bez matury, bez odbytej służby wojskowej], następnie po kilku latach (bodaj 3) miał skończone 2 kierunki na Oxfordzie (bez matury?!), a po kilku kolejnych wrócił do Polski jako ustawiony człowiek (z pensji dziennikarza?)). Do tego dochodzi sprawa jego żony. Nie, żebym był antysemitą, ale wiem że jest w Polsce dosyć spora grupa wyborców, która nie chciałaby aby pierwszą damą była Pani o nazwisku Applebaum.
Do tego mnie osobiście razi fakt, że ministrem obrony narodowej był dezerter (Czy godzi się, aby ministrem obrony narodowej była osoba, która przed wojskiem uciekła za granice? Dodam, że Sikorski nigdy nie odrobił tych zaległości).
I jeszcze słówko o Palikocie.
Podziwiam go za upór i chęci co do promowania swojej osoby jako ewentualnego kandydata.
Co prawda jako sponsor PO może pozwolić sobie na bardzo dużo (jak to sponsor), to chyba tym razem pochlebcy zmienili mu świat przed oczami. Już dawno osoba Palikota przestała cieszyć się pozytywnymi ocenami wśród Polaków.
Czy p. Janusz wierzy, że może wygrać te wybory, czy planuje masowo zaktywizować studentów i emerytów (oczywiście tych, którzy nie głosują na PiS)?
Bawi mnie ta krzątanina w PO.
Pozdrawiam.
08/02/2010 o godz. 21:14 |
Pobieżne obserwacje wskazują, ze PO nie znajdzie w swych szeregach nikogo, na kogo nie byloby haków. “Ta Partia Tak Ma”. Wiec jeśli WCZEŚNIEJ nie opracują sposobu, aby “haka” zbagatelizować i wykręcic kota ogonem, to nie wystawią kandydata.
08/02/2010 o godz. 21:36 |
Przypomnę jeszcze, że za czasów gdy Komorowski był szefem MON handlowaliśmy bronią ze skazanym niedawno w USA za terroryzm Al Kassarem. Odbywało się to za jego wiedzą i zgodą. Kto wie czy reperkusjami tamtych koneksji nie był katar na który padły nasze stocznie?
WTQ
a co sądzisz o kandydaturze Bufetowej? Juz swego czasu stawała w szranki, a walcząc o prezydenturę stolicy nadmieniała, iż to dobry punkt wyjścia do prezydentury kraju. Chociaż obecnie trochę ją zmarginalizowano w skali ogólnopolskiej i raczej z Kaczyńskim nie wygra.
09/02/2010 o godz. 00:14 |
Panowie, nie dajcie sie wpuszczac w jalowe dyskusje, nie bedzie zadnych Bronkow ani Radkow. Bedzie Donald i tyle. Oczywiscie dopiero po tym jak sie pozwoli w ostatnim momencie ublagac, zeby jednak kandydowac dla dobra Polski. I znowu bedzie: “Nie chcem ale muszem”, a ewentualna POrazke mozna bedzie wtedy wytlumaczyc zbyt krotka i niedopracowana kampania wyborcza.
09/02/2010 o godz. 00:59 |
Prezydentem Rzeczypospolitej może zostać wyłącznie ktoś kto ma jakiś minimalny chociaż autorytet,przygotowanie jakiekolwiek do bycia przywódcą.Ww obywatel nawet w 1%-cie nie spełnia tych wymagań i chyba każdy myślący normalnie człowiek to zauważa.Jeżeli ten gość w programie u “stokrotki”stwierdza,że będą problemy z hakami na niego to będzie BÓJ Z CHAKAMI.I tyle……
09/02/2010 o godz. 14:16 |
na samo słowo platforma dostaje sraczki
09/02/2010 o godz. 19:15 |
@Janosik4
Nie Pan jeden.
09/02/2010 o godz. 20:32 |
Anaz63,
Co do Hanny Gronkiewicz Waltz uważam, że jej największym atutem jest bycie kobietą (nie żebym był szowinistą. Po prostu o parytetach było ostatnio głośno, wielu Polaków chciałoby jednak kobietę w wyborach).
Jednak wystarczy prześledzić działania Pani Hanny jako prezydenta Warszawy.
- Nie zbudowała 2 linii metra (dzięki temu traci głosy Warszawiaków),
- Na dobrą sprawę nie ruszyła jeszcze budowa stadionu na Euro (Do wyborów prezydenckich nie ruszy. Może obiecywać, że zdążymy… ale chyba wielu kibiców już jej nie wierzy na słowo),
- Organizowała niejasne przetargi (patrz oczyszczalnia ścieków, gdzie wygrała firma z najdroższą ofertą [znajomy HGW])[Będziemy mieli najdroższą oczyszczalnię w Europie],
- Niejasne konkursy na stanowiska w urzędzie (Dziwnym trafem wymagania na stanowiska odpowiadają osobom jej znajomym, które szczęśliwie biora udział w postępowaniu i w sposób zaskakujący wygrywają… będąc jedynym kandydatem spełniającym wymagania) [Po co zwykłemu referentowi w wydziale bodaj Organizacyjnym wykształcenie wyższe filologiczne? - ale to do sprawdzenia, bo nie pamiętam jakie konkretne wymagania były stawiane, a nie miały sensu]
- Premie dla urzędników (60 mln premii dla urzędników w roku, kiedy w Polsce szaleje kryzys)[rekordziści dostawali po kilkadziesiąt tysięcy!!]
Myślę, że to ją dyskwalifikuje.
Gdyby to wszystko wyszło w kampanii wyborczej… :>>
A jest tego więcej. Na HGW Watch z pewnością znajdzie się tego pokaźna lista.
—————————————————————————————————————————————
A co do artykułu… zmieniam zdanie.
Dowiedziałem sie, że w PO Palikot otwarcie popiera Komorowskiego.
A jak wiemy, p. Janusz - sponsor PO może osiągnąć tam wszystko.
Już mianował się nieoficjalnie szefem prowadzącym kampanię Komorowskiego (czyli będzie na to gruba kasa).
A to oznacza ni mniej, ni więcej tyle, że Sikorski nie ma najmniejszych szans na start.
Zastanawiam się tylko, czy ten “konflikt” w PO o kandydata nie jest tylko zabiegiem PRowskim, który ma na celu utrzymanie uwagi opinii publicznej na PO (a przynajmniej na czymś, co nie jest aferami)
To da partii uwagę ludu… który nawet jeszcze nie wie, kto będzie kandydatem
Ale atmosfera napiętości już jest w Polsce budowana.
A w marcu-kwietniu będzie niespodzianka, kandydatem PO będzie Komorowski.
I ruszy silna kampania.
PS. Najlepszym dowodem na to, że kandydatem będzie Komorowski jest poparcie w kręgu koła parlamentarnego PO.
W końcu obecnie na ponad 200 posłów PO (spośród których około 140 udzieliło odpowiedzi dziennikarzom) 90 popiera Komorowskiego, a tylko 11 Sikorskiego. Reszta albo jest niezdecydowana albo wierzy, że pojawi sie jeszcze inny kandydat.
No to jeśli w PO mają być “prawybory”, czy demokratyczna decyzja klubu… to kto ma wygrać jak nie ten, co ma większosć?
Pozdrawiam.
10/02/2010 o godz. 13:26 |
To tu macie małe co nieco na temat Komorowskiego.
http://cogito.salon24.pl/155907,necandus
12/02/2010 o godz. 01:32 |
KOMOROWSKI TO ZWYKLY CHAM SPLODZONY PRZEZ POLSKIEGO HRABIE Z POMYWACZKA WE DWORZE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I jak takie cos ma wprowadzic sie do Palacu.Ale,ale o czym my mowimy,kto takiego chama poprze w wyborach.
Przeciez my juz mamy Prezydenta i innego nam narazie niepotrzeba,przez kolejnych piec lat.!!!
18/05/2010 o godz. 12:29 |
Muszę się jednak zgodzić, że PiS gra bardzo nieczysto. Pierwszym nieczystym zagraniem była śmierć prezydenta i czołowych polityków PiSu. Perfidne zagranie, zwłaszcza, że inne partie odniosły nieporównanie mniejsze straty, co już świadczy o PiSie jak najgorzej. Jakby tego było mało, osierocony i rozbity PiS, zamiast bez walki oddać pełnię władzy Platformie i udać się na polityczny śmietnik, ośmielił się wystartować w wyborach i jeszcze wystawić w nich kogoś kto ma realne szanse na wygraną. Bezczelnością jest także to, że niecały miesiąc po tragedii, politycy PiSu jeszcze się z niej nie otrząsnęli i po stracie swojego prezydenta, najważniejszych polityków i bliskich przyjaciół ciągle chodzą na czarno i tą czernią kłują w oczy, tych, którzy tej straty nie umieją zrozumieć. A wszystkich przebija - jak zwykle zresztą - Jarosław Kaczyński, który nie dość, że się nie odzywa, utrudniając politykom i dziennikarzom tradycyjną zabawę w łapanie go za słówka, to jeszcze, przebiegła bestia, nie odciął się od bratanicy Marty, ani nie odrzucił jej wsparcia tylko jak gdyby nigdy nic dał się z nią sfotografować! I to jest dopiero skandal, którego wyłącznie przez wyjątkową wręcz wyrozumiałość i uszanowanie bólu, Agata Nowakowska, nie wytyka mu tak, jak na to zasługuje. Ale co się będzie musiała napracować, ona i jej podobni, żeby podobnymi artykułami zniechęcić Martę do przyznawania się do stryja, to ona jedna wie.
Rozumiem przerażenie, perspektywa powierzenia pełni władzy jednej i jedynej słusznej partii niepokojąco się oddala, ale może w tej panice warto zachować umiar bo zaczynam mieć wrażenie, że głównym motywem tej kampanii są pretensje do Jarosława Kaczyńskiego, że mu się brat i połowa kierownictwa partii zabiła.
Ciągle nie rozumiem dlaczego niedopuszczalne jest wzbudzanie przez PiS ciepłych uczuć, żeby zachęcić ludzi do głosowania na Kaczyńskiego, a o nakręcanie przez Platformę nienawiści nikt nie ma pretensji. Może, zachowując uroczy styl wypowiedzi Bartoszewskiego, Platforma powinna się zastanowić czy sposób w jaki wykorzystuje Bartoszewskiego, Kutza czy Niesiołowskiego nie ociera się o gerontofilię. I czy naprawdę jest to milszy widok niż niewinne zdjęcie Kaczyńskiego z wnuczkami ukochanego brata.