Cenzurowana debata z Tuskiem o cenzurze
Autor: admin o piątek 5. luty 2010
Do dyskusji z premierem nie zaproszono krytykujących go internautów. Pytania „na żywo” będą moderowane.
– Waham się, czy wziąć udział w debacie, bo mam wrażenie, że internauci nie są równorzędnymi partnerami dla tak doświadczonego polityka jak Donald Tusk, a ten zamieni całe przedsięwzięcie w udany dla siebie spektakl PR – mówi „Rz” Mirosław Usidus, ekspert ds. mediów internetowych.
Spotkanie Tuska z internautami, które zacznie się dziś o godz. 14, to odpowiedź na apel 70 tys. internautów protestujących przeciw rządowemu projektowi ustawy antyhazardowej. Wprowadza on „Rejestr stron i usług niedozwolonych” pozwalający na blokowanie witryn. Internauci zwrócili się do prezydenta z prośbą o jej zawetowanie.
– Wokół ustawy narosło wiele nieporozumień, debata jest okazją, by wytłumaczyć, że rząd nie wprowadza cenzury – mówi poseł Marek Wójcik, ekspert PO ds. informatyzacji.
Jak zapowiadała Kancelaria Premiera, debata miała być taka jak Internet – wolna i nieskrępowana. Ale jak ustaliła „Rz”, do udziału w niej nie zaproszono internautów znanych z krytycznych ocen działania rządu Tuska, m.in. blogerki Kataryny, jednego z inicjatorów protestu przeciw cenzurze w Internecie Martina Lechowicza czy autora strony TuskWatch.pl.
– Nie dostałem zaproszenia. Poszedłbym powiedzieć, że nie ma żadnych negocjacji dotyczących wprowadzenia „Rejestru” – mówi „Rz” Lechowicz, autor strony konteStacja.pl.
O liście uczestników debaty decydował organizujący ją wspólnie z Kancelarią Premiera Maciej Budzich, autor blogu mediafun.pl. – Przygotowałem listę ok. 300 osób. Ale musiałem ograniczyć liczbę uczestników, by umożliwić dyskusję, a nie wyborczy wiec – przekonuje.
Niezaproszonym pozostaje zadawanie pytań za pośrednictwem sieci na żywo w trakcie debaty (www.premier.gov.pl/centrum_prasowe). Ale te będą cenzurowane. – Muszą być moderowane, nie ma możliwości, by premier został zasypany pięcioma tysiącami pytań i wyzwisk – broni się Budzich.
– Jeżeli nie będę miał możliwości zadać pytania bez moderacji, nie będę brał udziału w tym cyrku – mówi Lechowicz.
Ale trudnych pytań Tuskowi nie uda się uniknąć. – Chciałbym np. wiedzieć, kto wymyślił nazwę „Rejestr stron i usług niedozwolonych” – mówi „Rz” Piotr Waglowski, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. A Jakub Śpiewak, szef fundacji Kidprotect.pl zajmującej się zwalczaniem pedofilii w Internecie, dodaje: – Może uda się przekonać premiera, że z pedofilią w Internecie nie można walczyć nakazem blokowania stron, który technologicznie łatwo ominąć.
Walka z pedofilią w sieci jest głównym argumentem za wprowadzeniem rejestru.
Marek Wójcik nie ukrywa, że debata ma służyć przede wszystkim wysondowaniu siły sprzeciwu internautów: – Po niej premier rozważy, czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na zakazy w Internecie. (Rzeczpospolita.pl)
Ponieważ Pan Wojciech Wybranowski wspominaw artykule, że TuskWatch nie dostał zaproszenia, śpieszę uzupełnić że i tak byśmy go nie przyjęli. Abstrahując juz od absurdu samej koncepcji kontrolowanej “‘debaty” z Płemiełem, nigdy w życiu nie wzięlibyśmy udziału w pijarowskich zagrywkach Tuska i jego ekipy.


05/02/2010 o godz. 09:04 |
“nie zaproszono internautów znanych z krytycznych ocen działania rządu Tuska” - Zaproszono. Będzie Blackout Europe Polska. Będziemy reprezentować Internautów, postaramy się dać Premierowi jasno do zrozumienia, że w poważaniu mamy jego cenzurę i żądamy zaprzestania działań w tym kierunku.
05/02/2010 o godz. 09:21 |
A czy oprócz obrony Internetu głosiliście jakieś “krytyczne oceny działań rządu Tuska”? Bo chyba nie z tego jesteście znani… Tak czy inaczej, życzę powodzenia w reglamentowanej, kontrolowanej i cenzurowanej dyskusji.
05/02/2010 o godz. 10:48 |
Nie chodzi sie byle gdzie, i z byle kim nie należy się witać i nie daj Boże fotografować, i tak samo dyskusja z kijem lub ze ścianą nie ma sensu, tym bardziej ze ma przynieść tylko reklamę i posłużyć jako mięso wyborcze jaśnie nam panującym.
05/02/2010 o godz. 16:58 |
Moim zdaniem dyskusja z premierem nie ma sensu, celem jest przekonanie społeczeństwa ( nie internautów), że standardy PO są super i miłościwie nam panujący Tusk jest lepszy od Łukaszenki.
05/02/2010 o godz. 17:31 |
Nori ma rację, tu nie chodzi o żadną debatę, to jest zwykła socjotechnika. Uczono mnie, że są ludzie, których przyjmuje się tylko w przedpokoju i do takich należy Tusk i jego kamanda.
Admin masz rację z nie-rządem się nie dyskutuje, ich się tylko punktuje.
05/02/2010 o godz. 19:44 |
Najgorsze jest to, że POpaprane tuskomatołki nie rozumieją, iż taką ingerencją w internet budowany jest powoli przez płemieła i jego ekipę totalitaryzm.
Nie rozumieją zagrożenia, jakie niesie ta POpaprana formacja lodokrętów.
05/02/2010 o godz. 20:43 |
Głosujcie na Lecha Kaczyńskiego!! –> http://www.prezydent.iblogger.org
05/02/2010 o godz. 22:41 |
Tuskaszenko kopiuje pomysły Łukaszence. Może go posadzą za piractwo?
06/02/2010 o godz. 23:08 |
Jako mlody bylem uczony w szkole fraszki i brzmiala ona prawdopodobnie jak przytoczylem,moge sie mylic(prosze mie poprawic),ale jest to prawda,ktora powinni poznac zwlaszcza mlodzi otumanieni przez CUDAKA
Dlaczego placzesz?staremu,mowi Czyzyk mlody,
Wszakze w klatce masz lepsze niz w polu wygody.
Tys w klatce zrodzon,przeto Ci wybacze,
Jam byl wolny,dzis w klatce,i dlatego placze.
07/02/2010 o godz. 02:51 |
@Leszeksarles
Ten sam wiersz wiele razy cytuje mi moja mamusia.
Jest bardzo wymowny,ale młodzi i głupi nie jarzą o co biega?
Pozdrawiam Papa.
Bo tylko pod krzyżem,
tylko pod tym znakiem!
Polska jest Polską,
a Polak Polakiem!