Wysłane przez: admin w dniu: 04/02/2010
- Kandydaci PO są słabsi od Lecha Kaczyńskiego. Rezygnacja Tuska bardzo zwiększa szanse obecnego prezydenta na wygraną - mówi Jadwiga Staniszkis w rozmowie z “Rzeczpospolitą”.
Zdaniem Jadwigi Staniszkis wszyscy inni kandydaci PO - poza Donaldem Tuskiem - są słabsi od Lecha Kaczyńskiego. Według niej możliwe jest, że PO wystawi w wyborach Andrzeja Olechowskiego. Dlaczego? - Tusk wyraźnie szuka szerokofrontowej formuły. Mówi się o zbliżeniu z Włodzimierzem Cimoszewiczem, Jerzym Hausnerem. Może więc też z Olechowskim - zastanawia się Staniszkis. - Ale według mnie Olechowski też przegrywa z obecnym prezydentem - dodaje.
Jak mówi “Rzeczpospolitej” Staniszkis, argumenty, jakie są przytaczane na rzecz rezygnacji Tuska, są niewystarczające. - Dla mnie decyzja Tuska jest niezrozumiała. Sądzę, że jest w tym jakieś drugie dno. Ale na razie nie wiem jakie - twierdzi. I zastanawia się: “Może po prostu z jakichś powodów Tusk boi się walki. Bo jest zmęczony, wypalony”. - Tusk chce pozostać na świeczniku bez angażowania się w brutalną prezydencką walkę - mówi Staniszkis. (wp.pl)
Kategoria: Donaldu, Donaldu..., Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 3
Wysłane przez: admin w dniu: 04/02/2010
Środowe przeszukanie u Marcina Rosoła, byłego szefa gabinetu ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, rzuca nowe światło na aferę hazardową.
Politycy PO lubili podkreślać, że przecież żadnej afery nie było. Dlaczego? Bo rzekomo nikt w tej sprawie nikt prawa nie złamał. Owszem były naganne rozmowy polityków z biznesmenami, ale gdzie tu przestępstwo?
Powołując się na słowa ministra Jacka Cichockiego przypominano, że nawet Mariusz Kamiński miał mówić premierowi Donaldowi Tuskowi, że do przestępstwa nie doszło. Choć sam Kamiński twierdził, że sprawę Tuskowi przedstawił inaczej.
Ale nagle zaszła wielka zmiana. We środę CBA na polecenie warszawskiej prokuratury przeszukała mieszkanie Rosoła i zabezpieczyła jego komputery. Skoro prokurator wysyła służbę specjalną do domu bohatera afery hazardowej, który miał nakłaniać Mirosława Drzewickiego do wycofania się z dopłat, nie robi tego z powodu pomówień ani plotek. Chyba nadzorowana przez polityków PO prokuratura i CBA musiały mieć przesłanki, że do przestępstwa doszło. A skoro tak, to jednak afera była. Był więc pewnie i przeciek.
Posłuchajmy więc, co dziś powie o sprawie Donald Tusk! (Michał Szułdrzyński)
Kategoria: Donaldu, Donaldu..., Nasze mordy kochane, Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 6