Wysłane przez: admin w dniu: 04/10/2009
Szef gabinetu politycznego ministra sportu, Marcin Rosół, spędził tegoroczne ferie zimowe w ośrodku Ryszarda Sobiesiaka w Zieleńcu - dowiedziało się Radio Wrocław.
CBA podejrzewa ministra sportu Mirosława Drzewieckiego i byłego już szefa klubu parlamentarnego Zbigniewa Chlebowskiego o nielegalny lobbing na rzecz ustawy o grach losowych.
Premier Donald Tusk zapowiedział, że we wtorek podejmie decyzje w sprawie dalszych losów politycznych ministra sportu. Na trop kontaktów biznesmenów z Mirosławem Drzewieckim i Ryszardem Sobiesiakiem wpadło CBA podczas sprawdzania inwestycji narciarskich w Karpaczu.
Marcin Rosół na polecenie swojego szefa, Mirosława Drzewieckiego, próbował załatwić posadę w Totalizatorze Sportowym córce Ryszarda Sobiesiaka. Od tego czasu Rosół miał kontaktować się z biznesmenem. (money.pl)
Kategoria: Nasze mordy kochane, Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 3
Wysłane przez: admin w dniu: 04/10/2009
Tłumaczą się już od kilku dni. Pierwszy był były już szef klubu PO, potem przyszła kolej na ministra sportu. Ale im więcej mówią, tym mniej wiadomo o ich roli w próbie zmiany ustawy o grach losowych. Polacy nie wierzą w te wyjaśnienia. Nie ufają również premierowi w tej sprawie.
Najmniej wiarygodne okazały się tłumaczenia Zbigniewa Chlebowskiego, który już w czwartek, po swojej konferencji prasowej, został zawieszony w pełnieniu funkcji szefa klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Nie udało mu się przekonać aż 63 procent ankietowanych przez TNS OBOP na zlecenie “Panoramy” w TVP2. Tylko 10 procent osób uznało jego tłumaczenia za wiarygodne.
Niewiele lepiej wypadł minister sportu Mirosław Drzewiecki, który swoje zaangażowanie w nowelizację ustawy o grach losowych wyjaśniał wczoraj na trwającej prawie półtorej godziny konferencji prasowej. Przekonał w ten sposób zaledwie 16 procent respondentów. Nie udało mu się to z prawie 49 procentami przepytywanych.
Tylko trochę lepiej wypada premier. Donaldowi Tuskowi w sprawie afery hazardowej wierzy 30 procent badanych, przecownego zdania jest 43 procent ankietowanych. 15 procent wierzy wicepremierowi Grzegorzowi Schetynie, 38 procent nie daje wiary jego słowom.
Sondaż przeprowadzono telefonicznie 3 października na reprezentatywnej próbie 880 osób. (dziennik.pl)
Kategoria: Donaldu, Donaldu..., Nasze mordy kochane | Komentarze: 7