“Bryndza w budżecie” i niejasności wokół intencji Drzewieckiego
Wysłane przez: admin w dniu: 03/10/2009
- Intencją ministerstwa sportu w piśmie do ministerstwa finansów było poinformowanie, że nie potrzebujemy już pieniędzy z dopłat go gier, ponieważ zrezygnowaliśmy z budowy Narodowego Centrum Sportu - tłumaczy Mirosław Drzewiecki. Jednak co innego mówi pismo, które resort sportu wysłał do resortu finansów i które sam Drzewiecki podpisał.
Chodzi o pismo ministerstwa sportu wysłane do ministerstwa finansów 30 czerwca 2008 roku, ujawnione przez TVN24. Resort sportu wnioskuje w nim o zrezygnowanie z wprowadzenia dopłat do gier. Gdyby zostało przez resort finansów uwzględnione, zniknąłby przepis, który miał zasilić budżet państwa kwotą ok. 450 mln złotych rocznie. Ministerstwo finansów nie uwzględniło jednak prośby ministerstwa sportu i przepis o dopłatach pozostał w projekcie ustawy.
Drzewiecki broni się, że “intencją pisma było jedynie poinformowanie, że resort sportu nie potrzebuje już pieniędzy z dopłat”. - Gdy okazało się, że nie będziemy wokół Stadionu Narodowego budować Narodowego Centrum Sportu (hala widowiskowa, pływalnia i budynki ministerstwa - to właśnie ta część NCS miała być finansowana za pomocą środków z dopłat), musieliśmy poinformować ministerstwo finansów, że skoro zniknął cel przeznaczenie tych pieniędzy, to nie możemy już o nie wnioskować - tłumaczy. Przypomniał także, że “jedynym wkładem MS w projekt ustawy o grach losowych, było wydłużenie okresu obowiązywania dopłat do 2015 r. (MF założyło rok 2012)”.
Skąd rozbieżności wokół intencji MS, a treścią pisma? - Nie czytam dokładnie wszystkiego co podpisuję, nie do końca byłem też świadomy tego, którego artykułu ustawy pismo dotyczy - tłumaczył Drzewiecki. - To pismo nie powinno mieć takiego kształtu - przyznał naciskany przez dziennikarzy. Nie chciał jednak powiedzieć, czy któryś z urzędników przygotowujących pismo poniesie konsekwencje. (onet.pl)
Kategoria: Nasze mordy kochane, Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 14

