Uczmy się kochać wiceministrów
Autor: admin o czwartek 5. czerwiec 2008
Tak szybko odchodzą… To wszystko z przepracowania, stąd brak odporności, a przez niego epidemie. Po “przyczynach osobistych” mamy teraz “problemy zdrowotne” oraz “skrót myślowy” - pisze publicysta DZIENNIKA, Robert Mazurek.Przyczyny osobiste wykosiły kilkoro wiceministrów już na samym początku. Miały swe źródło w przeszłości i niewyjaśniony do dziś związek z zainfekowanymi funkcjonariuszami SB. Był też minister Graś, u którego przyczyną osobistą okazało się złamane serce i zawód miłosny objawiający się tym, jak to niedawno potwierdzili politycy PO, że Tusk przestał go do siebie zapraszać. Poseł, człowiek wrażliwy, nie mógł tego znieść i się poddał oraz podał. Do dymisji.
Problemy zdrowotne dotknęły z kolei wiceministrów - cóż za banał! - zdrowia. Pan Włodarczyk (serce) zapadł jakiś miesiąc temu, a pan Grzegorek (prawdopodobnie portfel) w tym tygodniu. Wraz z nimi zachorzeć ma ponoć co najmniej dwóch posłów koalicyjnego PSL. Nie wiem, czy podając pełne nazwiska obu byłych wiceministrów, nie popełniam wykroczenia, ale człowiek w prasie nie nadąży. Zaczyna pisać, kiedy to jeszcze wredne pomówienia, redaktor wkłada to do gazety, gdy informuje już o tym minister i premier, a państwo czytają, kiedy delikwent nazywa się już tylko W. czy G., a w jego imieniu wypowiada się mec.
Mecenas nie jest na razie potrzebny minister Piterze, którą z kolei dopadł “skrót myślowy”. Pani minister oznajmiła, że nie ujawni ile i na co wydają członkowie rządu, korzystając z kart kredytowych, bo jej - tu cytat - “się odechciało”. Niemrawo tłumaczyła się potem, że to był tylko taki skrót, że przenośnia, bo ona owszem, ujawni, ale nie teraz, nie od razu, że wszystko wymaga “akceptacji, przeglądu i weryfikacji”. Kiedy wybuchł skandalik, okazało się, że czekać nie trzeba, ale żeby się narodowi od tej jawności we łbach nie poprzewracało, ujawnione zostaną tylko kwity na pisowców. Czyli wróci dorsz, restauracja, perfumy. (dziennik.pl)


05/06/2008 o godz. 17:23 |
Jako zywo komuna wraca!! Za komuchow bylo dokladnie to samo, ci co sie skompromitowali albo popadli w nielaske odchodzili “ze wzgledu na stan zdrowia” albo z “przyczyn osobistych”. Wczesny Gomulka wraca a swir niesiol porownywal kaczora do gomulki. Jak na dloni widac ze to raczej rzady bandy herr donalda bardziej przypominaja zachowania z czasow gomulki. Tuskomatoly pewnie o tym nie wiedza bo wtedy albo ich nie bylo na swiecie albo robili w pieluchy.. W ogole ministrowie herr donalda jacys strasznie slabowici sa.. Kopaczowa powinna ich troche podleczyc. Proponuje skorzystac z pomocy doktora G (za flaszke koniaku tylko - bonifikata dla rzadu za to ze go tak dzielnie bronia). Jesli chodzi o raport pitury to obsuwa na cztery fajery. No i nie wypada zadac pytania - gdzie sa wydatki RADSIKA (znanego ze sklonnosci do wystwanych obiadkow) i V kolumny PZPR tow Kaczmarka?? Jakis wybiorczy ten raport.
Tak na marginiesie herr tusku jedna wycieczka krajoznawcza do peru przebil tw wszystkie wydatki… Tutaj jakos piture zatkalo, chyba curacao…
05/06/2008 o godz. 18:38 |
A co ona jedna.Od odwracania kota ogonem są mistrzami.
A co robią z komisją śledczą do spraw nacisków.
Przecieki, przygotowanie do wielkiego bum na Ziobre.Może ludzie cos se dośpiewają.
Jak nie możemy nic udowodnić to chociaż wprowadzimy atmosfere niepewności i doprowadzić elektorat PIS do zmiany zdania.
Nie jestem w PIS ale co już za dużo to i świnia nie chce.
Autorytety z przeszłości zapomnieli o jaka Polskę walczyli.
Za cenę popularności gotowi są swą
całą przeszłość pogrzebać w tym łajnie.
Historyczna przeszłość nie daje prawa w dzisiejszych czasach zmuszac nas do wyrażania opini i poglądów panów bohaterów.
Ja też zapłaciłam cenę za tamte czasy i nie odbieram nikomu prawa
do wyrażania swych opini.
Komisja sledcza powinna być jawna jak raport Julki.
Bo jak tak dalej bedzie to tylko zostanie smród po drugie rybie.
05/06/2008 o godz. 18:42 |
Ale nas zatkało.
Może jutro jakis sondażyk jak im słupeczki skoczyły.
Ciekawe jaka sensacyjke wypierdzi
Wybiórcza żeby przykryć dorsza by jak najszybciej o nim zapomnieć.
05/06/2008 o godz. 22:00 |
im większa bzdura, tym tuskojebcy łatwiej łykają
walter z michnikiem, nie muszą się wysilać, w najgorszym przypadku marcinkiewicz odkryje publicznie, że Kaczyński go molestował, i że to dlatego ciągle go podsłuchiwał, śledził, bo był o niego, znaczy kazia, bardzo zazdrosny
05/06/2008 o godz. 22:06 |
Ja bardzo chętnie POkocham jakiegoś ministra z obecnej ekipki. Tylko wyPOleruję baseballa.
05/06/2008 o godz. 23:42 |
@ Iljon Tichy:
Może Ministra Sportu? Powinien się znać na bejzbolu…
@ JORA, Gallux:
Niestety, ludziska chwytają wszystko, jak indyk bułkę. Na głupotę nie ma lekarstwa. Trzeba poczekać, aż dotrze, że media kłamią. Ale obawiam się, że będzie za późno (za miłościwie nam nie-daj-Boże panującego króla Peruwiańskie Słońce).
06/06/2008 o godz. 08:01 |
jak to śpiewali w Internecie “świetlany los mej prezydentury” lekko się wyświechtał, a za dwa kto wie czy bedziemy w ogóle pamietali, kto to był tusk
cudów nie ma, dróg jak nie było tak nie ma, wirtualne boiska otwierane jedno na rok, obiecane podwyżki wywalczone strajkami, oszołomstwo w stylu picera i paligłup, iflacja, powoli dojdziemy do celu
06/06/2008 o godz. 08:16 |
Jedno co napewno wiem to to ze nie można pozwolić wygrać w wyborach Prezydenckich żadnemu Tuskomatołowi.
Żeby utrzeć im nosa cały elektorat musi sie wziąść w garść.
06/06/2008 o godz. 08:58 |
@ JORA nie byłabym taką optymistką. PR platformiarzy tak wypacykuje ich kandydata, że ” młodzi, wykształceni z dużych miast” bez namysłu go kupi.
Żeby było inaczej ok.40% idących do urn musiałoby nauczyć się czytać(to rozwija myślenie). Jak dotąd oni tylko oglądają obrazki.