Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia się w drugą Irlandię

| |
| Log in |

Archiwum: kwiecień 2008

“Niech Ćwiąkalski pomoże ofiarom, nie bandytom”

Wysłane przez: admin w dniu: 26/04/2008

Jestem zdruzgotana postawą ministra Ćwiąkalskiego - tak plany resortu sprawiedliwości komentuje Danuta Olewnik, siostra zamordowanego biznesmena. Ministerstwo chce złagodzić kary dla sprawców morderstw ze szczególnym okrucieństwem. Ten pomysł krytykują również politycy opozycji i część prawników. Zbigniew Ćwiąkalski odpowiada, że nie znają się na prawie.“Ja walczę o to, aby kary dla bandytów zaostrzyć, więc dla mnie ten pomysł jest absurdalny” - oburza się siostra bestialsko zamordowanego Krzysztofa Olewnika. “Niech pan minister lepiej pomyśli nad tym, jak pomóc ofiarom, a nie bandytom” - dodaje w rozmowie z dziennikiem.pl Danuta Olewnik.

Jak mówi, osobiście rozmawiała z ministrem Ćwiąkalskim, dlatego tym bardziej nie rozumie pomysłu nowelizacji kodeksu karnego. “Jeśli ktoś tego nie przeżył, co moja rodzina, to tego nie zrozumie” - kwituje.

Politycy opozycji są zaskoczeni projektem zmian w kodeksie karnym, który rozpatruje ministerstwo sprawiedliwości. Jak doniósł DZIENNIK, nowelizacja zakłada zniesienie kategorii zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, które kwalifikowało sprawcę do najwyższego wymiaru kary: 25 lat więzienia albo dożywocia. Sędzia po prostu nie mógł wymierzyć innej kary

“Powinno zostać tak, jak jest. W przypadku wyjątkowo bestialskich zbrodni, powinna być bardzo surowa odpowiedzialność karna” - mówi dziennikowi.pl profesor Piotr Kruszyński, specjalista prawa karnego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

“To polityczne zagubienie ludzi, którzy chcą za wszelką cenę działać odwrotnie, niż ich adwersarz polityczny” - wtóruje mu były minister koordynator służb specjalnych i prawnik z wykształcenia, Zbigniew Wassermann. “Gdyby dosadnie to ocenić dla ludzi którzy nie znają się na prawnie, to jak odreagowanie obrażonego dziecka w piaskownicy” - dodaje poseł PiS. (dziennik.pl)

Kategoria: Nasze mordy kochane | Komentarze: 11

Ćwiąkalski chce złagodzić kary dla morderców

Wysłane przez: admin w dniu: 26/04/2008

Niezrozumiała decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości. Resort chce wykreślić z kodeksu karnego przepis, który narzuca sądowi orzekanie najwyższego wymiaru kary za morderstwa dokonane ze szczególnym okrucieństwem - donosi DZIENNIK. W Sejmie zanosi się na polityczną burzę. Opozycja nie zostawia suchej nitki na planowanym złagodzeniu kar.W najnowszym ministerialnym projekcie nowelizacji kodeksu karnego znajduje się propozycja usunięcia części art. 148 ustawy mówiącego o zabójstwach. Dziś „kto zabija człowieka”, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat lub jednej z dwóch najsurowszych kar: 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocia. Jeśli jednak sprawca dokona mordu ze szczególnym okrucieństwem lub z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, sąd ma do wyboru już tylko dwie możliwości: nałożyć karę 25 lat więzienia lub dożywocia. I właśnie to ograniczenie ma zostać zniesione.

Politycy PiS są oburzeni propozycją ministerstwa. “To jakieś kuriozum” - ocenia wiceszef komisji sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk. W podobnym tonie komentuje plany resortu Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta: “Przecież oni strzelają sobie w kolano” - mówi Duda. I oburza się: “W uzasadnieniu tłumaczy się tę zmianę lakonicznie <nadmierną kazuistyką>. A przecież wprowadził to prof. Andrzej Zoll!”

To właśnie prof. Zoll stoi na czele zespołu ekspertów, który przygotował nowelizację. Dziś twierdzi, że uchylana część art. 148 jest nadmiernie szczegółowa. “Zmianę uzasadniają potrzeby polityki kryminalnej i praktyki, to zmiana od dawna postulowana przez przedstawicieli doktryny prawa” - tłumaczy Maciej Kujawski z resortu sprawiedliwości.

Zdziwiony propozycją resortu sprawiedliwości jest Damian Raczkowski, poseł PO z komisji sprawiedliwości. “Potencjalny przestępca powinien mieć sygnał, że nie ma szans na uniknięcie wysokiego wymiaru kary” - uważa. Podobne zdanie ma Krzysztof Orszagh ze Stowarzyszenia Przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej. (dziennik.pl

Kategoria: Nasze mordy kochane | Komentarze: 19

Zobacz PIT Dowalda Tuska

Wysłane przez: admin w dniu: 25/04/2008

Premier Tusk ujawnił swoje zeznanie podatkowe. W 2007 roku zarobił prawie 140 tysięcy złotych - to ponad 11 tysięcy miesięcznie. Ponieważ rozlicza się razem z niepracującą żoną, dostanie zwrot podatku. Dokładnie 2414 złotych. Tylko kiedy? Bo być może najpierw będzie musiał wyjaśnić, czemu w zeznaniu podał imię DOWALD

To niby zwykła pomyłka, ale wielu podatników wie, że nawet najbłahsze błędy w kontaktach ze skarbówką mogą być brzemienne w skutkach… Krajowa Informacja Podatkowa zapewniła dziennik.pl, że problemów być nie powinno, ale pytanie, jak zmienione imię potraktuje urzędnik, przyjmujący PIT-a… (dziennik.pl)

Kategoria: Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 24

Sejm oddał rządowi media publiczne

Wysłane przez: admin w dniu: 25/04/2008

Znów burza o publiczne radio i telewizję. Prawo i Sprawiedliwość oskarża rządzącą koalicję, że działa wbrew swoim obietnicom. Bo do ustawy medialnej jak bumerang wróciła poprawka zezwalająca na powoływanie i odwoływanie zarządów mediów publicznych przez ministra skarbu. Prezydent już zapowiada, że taką ustawę zawetuje.PO już raz wycofała się z pomysłu oddania władzy nad mediami jednemu ministrowi. Sejm nie przyjął tego rozwiązania. Odpowiednią poprawkę przywrócił jednak Senat, a dziś Sejm ją zatwierdził.

Poprawka o kompetencjach ministra budziła podczas dzisiejszego głosowania najwięcej emocji. “Chciałem zapytać wszystkich, którzy mówili, że tej poprawki nie będzie, jakie gwarancje dla niezależności mediów zawierają się w tej poprawce?” - pytał Kowal.

Odpowiadała mu przewodnicząca komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO: “Wiem tylko, że jeżeli jest spółka Skarbu Państwa warta miliony złotych, to jej właściciel, czyli minister skarbu państwa w imieniu obywateli, powinien pilnować, żeby w tej spółce nikt nie kradł”.

I ostatecznie ta poprawka, tak jak większość, została przegłosowana. Posłowie nie zgodzili się tylko na przyznanie Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji dodatkowego obowiązku - dbałości o przestrzeganie przez nadawców praw autorskich twórców oraz na zawężenie kręgu uczelni, które będą miały prawo do udzielania rekomendacji dla kandydatów na członków KRRiT.

Inne przyjęte poprawki przewidują, że kandydatów do Krajowej Rada Radiofonii i Telewizji będą zgłaszać między innymi stowarzyszenia twórcze i dziennikarskie, a Rada nie będzie powoływać władz regionalnych rozgłośni radiowych. (dziennik.pl)

Kategoria: Media (po)mogą | Komentarze: 21

Kanclerz Niemiec ma gorącą linię z Tuskiem

Wysłane przez: admin w dniu: 25/04/2008

Niemiecka kanclerz Angela odwiedzi w tym roku Polskę z pewnością dwa, a być może nawet trzy razy - dowiaduje się DZIENNIK. Już tylko z prezydentem Francji szefowa niemieckiego rządu utrzymuje częstsze kontakty. Polski premier był w Berlinie pod koniec zeszłego roku. Ale już szykuje się kolejny polsko-niemiecki szczyt. W połowie czerwca Merkel będzie gościem Tuska w Gdańsku. Szef rządu chce nie tylko pokazać swoje rodzinne miasto, ale także przekonać kanclerz do udziału Niemiec w budowie muzeum poświęconego II wojnie światowej.

W Polsce kolejny raz Merkel pojawi się już pod koniec sierpnia, tym razem w stolicy Dolnego Śląska. Ma wówczas otrzymać doktorat honoris causa Politechniki Wrocławskiej. Na tym nie koniec. Polscy i niemieccy dyplomaci pracują nad zorganizowaniem w Polsce pierwszego spotkania rządów obu państw w komplecie. Miałby się odbyć pod koniec tego roku. Jeśli pomysł wypali, tego typu konferencje będą od tej pory organizowane co roku, na przemian po jednej i drugiej stronie Odry.

Merkel jest też tym europejskim przywódcą, z którym Tusk najczęściej rozmawia przez telefon. Takie kontakty stały się regułą przed i po wizytach polskiego premiera lub niemieckiej kanclerz w Moskwie. (dziennik.pl)

Czy ktoś jest tym naprawdę zaskoczony? A kiedy mówiono, że Tusk to pierwszy niemiecki premier Polski, to Platforma się oburzała…

Kategoria: Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 12

Rząd da Google 3,16 mln zł na nowe miejsca pracy

Wysłane przez: admin w dniu: 24/04/2008

Firma Google Poland otrzyma 3,16 mln zł z budżetu na utworzenie nowych miejsc pracy w Krakowie i we Wrocławiu. We wtorek rząd przyjął uchwałę w tej sprawie.

“Spółka Google Poland utworzy dwa centra: ośrodek badawczo- rozwojowy w Krakowie i centrum operacyjne we Wrocławiu” - poinformowało we wtorek w komunikacie Centrum Informacyjne Rządu (CIR).

W 2008 r. spółka planuje wydać na nowe miejsca pracy 819 tys. zł, a pozostałe środki (ponad 2 mln zł) w 2009 r. Łącznie przewidziano utworzenie 270 miejsc pracy.

“Oba oddziały firmy będą obsługiwać państwa Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Realizacja obu inwestycji będzie przebiegać w latach 2008-2009 i wpłynie znacząco na rozwój gospodarczy województwa małopolskiego i dolnośląskiego” - wyjaśnia CIR.

Firma zadeklarowała poniesienie nakładów inwestycyjnych w wysokości 14,5 mln zł oraz utrzymanie inwestycji przez 5 lat od dnia jej zakończenia. (gazeta.pl)

Następni w kolejce do Tuska po nasze pieniądze: Gazprom i Microsoft. Tak trzymać, Płemierze!

Kategoria: Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 16

Platforma Obywatelska a kryzys Giełdy Warszawskiej

Wysłane przez: admin w dniu: 24/04/2008

Fascynujący wykres notowań WIG z ostatnich lat - za stroną deser.org.

A miało być tak pięknie za rządów Jedynie Słusznej Partii…
 

Cały wykres (od czasów PZPR) tutaj.

Donald Tusk w 2006 r.: “Giełda zawsze najlepiej odzwierciedla skuteczność władzy.” 
Premier Tusk w 2008 r.: “Ostatnie spadki na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie są niezależne od stanu polskiej gospodarki.”

Kategoria: Analiza | Komentarze: 14

Tisze jedziesz, dalsze budiesz, czyli taktyka Tuska

Wysłane przez: admin w dniu: 24/04/2008

Ekipa rządząca uważa, że nie trzeba sobie stawiać zbyt ambitnych celów, lecz małymi krokami poprawiać co się da. To ma dać jej zwycięstwo i w wyborach prezydenckich, i parlamentarnych.
 

Jeszcze w poprzedniej kampanii wyborczej w 2005 roku Donald Tusk potrafił powiedzieć emerytce na wiecu wyborczym w Gdańsku: “Nie mogę pani obiecać, że pani emerytura wzrośnie”. I przegrał wybory. Przed ostatnimi wyborami takie słowa nie przeszłyby mu przez gardło. Rząd ma być ładny i miły. I na pewno nie będzie ogłaszał żadnych bolesnych programów cięć wydatków. Ani epatował społeczeństwo deficytem budżetowym. Stąd rozżalenie wiceministra finansów Stanisława Gomułki, który chciał reformę przeprowadzać jak najszybciej, nie oglądając się na złe reakcje Polaków.

Tymczasem ta ekipa rządowa boi się, żezgłosi ambitne ustawy, nastraszy ludzi, a następnie z tych reform nicnie wyjdzie, bo zawetuje je prezydent. Same straty, żadnych zysków.

Poprzednie ekipy rządzące lubiły ogłaszać ambitne programy np. premier Jerzy Buzek i wicepremier Leszek Balcerowicz wprowadzali cztery reformy. JerzyHausner ogłaszał plan swego imienia. Ekonomiści i dziennikarze się cieszyli, chwalili, a wyborcy cofali poparcie. A z reformującego finanse planu Hausnera nic już nie zostało. Platforma chce się tego ustrzec. Planuje wygrać wybory prezydenckie i następne wybory parlamentarne. Jeśli nawet zdecyduje się na jakieś niepopularne - ale konieczne - zmiany, np. odebranie niektórym zawodom prawa do wcześniejszych emerytur albo zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, to zrobi to tak, by było o tym jak najciszej. Bez hucznych konferencji prasowych. (Dominika Wielowieyska)

Kategoria: 10 cudownych obietnic, Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 18

Bezstronność jest po naszej stronie

Wysłane przez: admin w dniu: 24/04/2008

Jakie zadania ma komisja ds. wyjaśnienia okoliczności samobójstwa Barbary Blidy, można było dowiedzieć się przedwczoraj, gdy zasiadający w niej: posłanka PO Pietraszewska oraz przewodniczący R. Kalisz, na pytanie dziennikarza, że przecież prokuratorzy zeznali, że żadnych nacisków nie było, odpowiedzieli mniej więcej coś takiego: no w sumie prokurator powiedział, że nikt na niego nie naciskał, ale to przecież jest młody asesor, więc na pewno boi się zeznać prawdę.

A zatem, im bardziej zeznania zadają kłam z góry założonej tezie, tym gorzej dla zeznań, a ściślej rzecz ujmując, dla zeznających, którzy okazują się, zdaniem bezstronnej komisji, tchórzami. Logika sugerowałaby, że odwaga po ostatnich wyborach staniała a nie zdrożała, czego dowód mieliśmy dzień po wygranej PO gdy grupa ośmiu odważnych prokuratorów wystąpiła przeciwko przeszłemu dobę wcześniej reżymowi ukazując jego ciemną stronę. Ale logika tutaj nie ma nic do rzeczy, zwłaszcza, że ośmiu wspaniałych prokuratorów tak się zagmatwało w swych oskarżeniach, że nie tylko już dawno umorzono śledztwa, jakie miały doprowadzić do skazania kaczystowskich siepaczy, ale i sami odważni tak popuścili wodze fantazji, że teraz grożą im postępowania dyscyplinarne. No więc ich koledzy po fachu zeznający przed komisją do sprawy Blidy popuścić wodzy fantazji nie chcieli, przez co zostali określeni mianem tchórzy, poświęcających prawdę na ołtarzu własnej kariery.

Z celów, jakie postawiła przed sobą komisja śledcza, szybko zdał sobie sprawę adwokat rodziny Blidów, mecenas Piotrowski, który wysłał list do prezydium komisji, w którym wnosi o dopuszczenie go do jej obrad. W sensie procesowym jest to wniosek wręcz rewolucyjny, który może odwrócić do góry nogami podstawową zasadę procesu karnego jaką jest zasada działania organów z urzędu i zamienienie jej na dobrze wszystkim znaną zasadę inkwizycyjności. (…)

Media a także “autorytety prawnicze”, tak wyczulone na zasadę domniemania niewinności (pozdrowienia dla prof. Zolla), zamiast zrugać Piotrowskiego za te wrzaski, tak jak to zrobiły gdy Ziobro oskarżył Doktora G. o korupcję i spowodowanie śmierci pacjenta, zaczęły owe oskarżenia mecenasa multiplikować publicznie bez cienia krytycyzmu.

Niewątpliwie świadczy to o tym, że nie tylko komisja śledcza oraz Piotrowski, ale i “autorytety” wraz z mediami obrały ten sam kurs w sprawie afery węglowej. Proponuję więc, by u boku Kalisza w komisji, poza Piotrowskim, zasiedli także dziennikarze Gazety Wyborczej, Dziennika i TVN. Tak będzie uczciwiej. (menda)

Kategoria: Analiza, Media (po)mogą | Komentarze: 12

No to spadają

Wysłane przez: admin w dniu: 23/04/2008

Ostatnie sondaże wykazują spadek notowań PO. W badaniach przeprowadzonych dla Wirtualnej Polski Platforma ma już tylko 42 proc. poparcia. Dużo, ale wobec bardzo wysokich notowań w poprzednich miesiącach spadek jest widoczny. Większość Polaków deklaruje w tych badaniach niezadowolenie z polityki rządu. W tym czasie kilka innych sondaży potwierdziło tę tendencję. Media litościwie nie komentowały sondażu WP. Nie zmienia to jednak faktu, że właśnie coś pękło, pękło mimo nachalnej propagandy promującej rząd.

Ale nie tylko sondaże pokazują, że w rządzie dzieje się coś niedobrego. Nagle i trochę bez wyjaśnienia odszedł z funkcji wiceministra finansów jeden z większych autorytetów ekonomicznych, prof. Stanisław Gomułka. Dwa dni później GUS poinformował o załamaniu się produkcji przemysłowej. Oczywiście z potwierdzeniem tych ostatnich informacji należy poczekać jeszcze przynajmniej miesiąc. Coś jednak zaczyna się dziać wokół rządu i Polacy to wyczuwają. Kierownictwo PO, chcąc wyprzedzić kłopotliwe pytania, zapowiada zmiany personalne. Tylko że Polacy nie oczekują wcale nowych twarzy. Te, które są, jak do tej pory wcale im się źle nie kojarzyły. Totalny pijar zbudował ogromne zaufanie i życzliwość dla tej ekipy. Polacy chcą konkretnych działań. Decyzje są tym bardziej potrzebne, że na świecie pogłębia się recesja. Dla naszego kraju może być ona tym boleśniejsza, że wielu nabrało nadziei na małą stabilizację.

Stabilizacji nie będzie. Może być za to ogromny problem, jeżeli na czele rządu nie stanie prawdziwy przywódca. Czy Donald Tusk się na niego nadaje? Na razie jego ekipa chce pokazać się od “mocniejszej” strony, zamykając do więzienia PiS-owskich ministrów. (Tomasz Sakiewicz)

Kategoria: Co tam Panie w koalicji, Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 18