Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia się w drugą Irlandię

| |
| Log in |

Archiwum: 03/04/2008

Koniec bajki?

Wysłane przez: admin w dniu: 03/04/2008

Co między innymi, oznacza dla Platformy Obywatelskiej uchwalenie zgody na ratyfikację Traktatu Lizbońskiego? Oznacza, że lada dzień nastąpić może koniec pięknej bajki o mądrym władcy i media mogą się wkrótce zacząć dokładniej przyglądać poczynaniom rządu i polityków PO.

Do tej pory większość środków masowego przekazu była bardziej przychylna Platformie Obywatelskiej niż PiS. Dysproporcje w sposobie relacjonowania poczynań obu tych ugrupowań są łatwo zauważalne. Niektórzy dziennikarze, tłumaczyli to tym, że od Prawa i Sprawiedliwości po prostu więcej oczekiwano. Ta partia wystąpiła z projektem gruntownej reformy państwa i obiecywała nowy styl rządzenia. Zapomniano, że PO także wiele obiecała wyborcom i chyba już dawno media powinny zwrócić baczniejszą uwagę na to, co ona robi. Nie widzę powodu, dla którego miałaby się cieszyć nie kończącym się kredytem zaufania. Niedługo wyborcy będą chcieli rozliczyć ją z obietnic i dowiedzieć się - gdzie ta Irlandia?

Przy okazji relacjonowania batalii o Traktat z Lizbony, zrobiono wiele, aby jak najbardziej pogrążyć PiS, które zresztą samo było sobie winne, pchając się niepotrzebnie w antytraktatową retorykę. Jeżeli Jarosław Kaczyński początkowo chciał zawalczyć w ten sposób o elektorat związany z Radiem Maryja, to powinien wiedzieć, że jest to jedynie mała grupa, która i owszem – może PiS pomóc przetrwać, ale na pewno nie wygrać walkę z Platformą. Ten elektorat też jest ważny, ale nastawiając się głownie na niego - Kaczyński mógł sprowadzić PiS do roli politycznego planktonu. Obecnie ma on jeszcze szansę na poprawę notowań swego ugrupowania, jeżeli tylko postawi je w roli wiarygodnego i sprawiedliwego recenzenta rządu oraz cierpliwie będzie czekać na kolejne potknięcia ekipy Donalda Tuska. (Michał Piątek)

Kategoria: Donaldu, Donaldu..., Media (po)mogą | Komentarze: 18

Budują sztab speców od cudów Tuska

Wysłane przez: admin w dniu: 03/04/2008

Wzmacnia się sztab specjalistów, którzy zajmują się kształtowaniem wizerunku rządu Donalda Tuska. Nowe osoby od public relations (PR) stworzą grupę do zadań specjalnych. Będą odpowiadać za planowanie oprawy medialnej takich superwydarzeń jak 12 miesięcy pracy rządu, Euro 2012. A także reagowanie na sytuacje kryzysowe i batalie polityczne.Departament Komunikacji Społecznej Kancelarii Premiera dotąd istniał wyłącznie teoretycznie. Poza szefem, ministrem Igorem Ostachowiczem, sekretarką i kierowcą nie miał bowiem innych pracowników. W ostatnim czasie jednak zaczął się rozrastać. Pierwszej kadry dostarczyła agencja Alert Media Adama Łaszyna. Ta sama, która doradzała PO podczas kampanii wyborczej. Przyszli stamtąd dwaj specjaliści: Grzegorz Szymański i Agnieszka Libor. Obecnie warunki negocjuje jeszcze trzech innych kandydatów, w tym - jak ustaliliśmy - dwoje dziennikarzy politycznych. Zespół Ostachowicza nie będzie dublować prac Centrum Informacyjnego Rządu, lecz je uzupełniać.

Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego, PR-owców Tuska nazywa „dobrze naoliwionym mechanizmem do nowoczesnego zarządzania informacją”. Jak tłumaczy, w polityce skończyły się czasy spin doktorów, którzy kreowali wizerunek. Ich rolę przejęli story-spinersi, czyli ludzie, którzy kreują atrakcyjną dla publiczności opowieść. (…)

Nowy departament od PR oburza opozycję. “Nie chcę być złośliwy, ale jeśli pół Kancelarii zajmuje się wizerunkiem premiera, to jest w tym coś podejrzanego” - komentuje Jan Dziedziczak, były rzecznik rządu Jarosława Kaczyńskiego. (dziennik.pl)

Kategoria: Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 28