Dlaczego Tusk miałaby posłuchać Igora Janke?
Wysłane przez: admin w dniu: 04/03/2008
Igor Janke apeluje do Tuska o wycofanie się z pomysłów na “odzyskanie” mediów publicznych. A ja się pytam dlaczego Tusk miałby to zrobić? Ustawa medialna Platformy o porzucenie której apeluje Igor Janke nie jest przecież jakimś wypadkiem przy pracy tylko elementem długofalowej strategii partii, która zamierza rządzić dwie kadencje, po drodze wygrywając wybory prezydenckie. Przy tak ambitnych planach i co tu dużo mówić, nieudacznictwie, władza musi sobie wyczyścić przedpole i zawczasu zmarginalizować tych, którzy brak obiecanych cudów mogliby za głośno wytykać. (…)
Trochę nie rozumiem dzisiejszego oburzenia proplatformianych dziennikarzy, jak Tomasz Lis, bo gdy Platforma pichciła swój “raport” będący przecież ewidentną przygrywką do rozprawy z częścią środowiska medialnego, oni jej dzielnie sekundowali w glanowaniu swoich kolegów mniej podatnych na obezwładniający urok Tuska. I sekundują nadal, najświeższym przykładem jest niedawny tekst Tomasza Wołka “Gdzie byliście, dziennikarze?”, w którym ten nadworny platformiany propagandzista wprost nawołuje do rozliczenia nieprawomyślnych dziennikarzy, nawet z nazwiska ich wymienia. Przez dwa lata większość środowiska dziennikarskiego walczyła z PiSem i z dziennikarzami, którzy się do tej walki przyłączyć nie chcieli. Z dziennikarzami nawet z większą pasją. Niestety, mimo ogromnego wysiłku i posuwania się do najbardziej prymitywnych chwytów (słynne lisowe “rżenie” a la Lichocka) nie udało się wymusić antypisowskiej jedności środowiska dziennikarskiego i teraz walkę o tę jedność podejmie partia rządząca, zapewne skuteczniej bo ma większe możliwości. (kataryna)
Kategoria: Donaldu, Donaldu..., Media (po)mogą | Komentarze: 5

