Wysłane przez: admin w dniu: 03/03/2008
Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto wierzyłby, że proponowane przez Platformę Obywatelską rozwiązania dotyczące mediów publicznych będą służyć ich odpartyjnieniu. Ustawa medialna może być najpoważniejszym błędem partii Tuska. To projekt groźny i dla mediów publicznych, i dla wizerunku samej PO. Bo trudno odczytać intencje twórców projektu inaczej niż jako chęć podporządkowania sobie radia i telewizji.
Chciałoby się krzyknąć, i to zupełnie na trzeźwo: Donaldzie Tusku, Grzegorzu Schetyno, Bogdanie Zdrojewski, nie idźcie dalej tą drogą! Nie zniszczcie tego, co jeszcze zostało z mediów publicznych!
Rację mają ci, którzy mówią, że politycy PiS mają ograniczone prawo moralne, by potępiać cokolwiek, bo sami dokonali skoku na media. Pamiętamy zapowiedzi ówczesnego wiceministra z rządu PiS Jarosława Sellina, który przekonywał, że ma notes z listą niepartyjnych fachowców, którzy obsadzą rozmaite medialne instytucje. A jak się skończyło – wiemy wszyscy. Partyjni działacze PiS, LPR i Samoobrony w zarządach i radach nadzorczych.
Ale też trudno się nie zgodzić z Przemysławem Gosiewskim, kiedy mówi, że takiego projektu jak obecny przygotowany przez Platformę Obywatelską to nawet Rywin by nie wymyślił.
W pomysłach partii Tuska na media publiczne prawie wszystkie najważniejsze punkty są złe. (Igor Janke)
Kategoria: Donaldu, Donaldu..., Media (po)mogą | Komentarze: 12
Wysłane przez: admin w dniu: 03/03/2008
To katastrofa, grozi potężne zamieszanie - mówią specjaliści z rynku kapitałowego o pomyśle premiera, by znosić tzw. podatek Belki na raty. Donald Tusk chciałby zwolnić z podatku zyski z lokat bankowych, a pozostawić opodatkowane dochody z giełdy
Podatek Belki - czyli 19-proc. podatek od zysków z oszczędności i inwestycji kapitałowych - płacą inwestorzy giełdowi, właściciele obligacji i lokat bankowych, klienci funduszy inwestycyjnych. Fiskus pobiera go także od odsetek z oszczędności na rachunkach bankowych.
Zniesienie tego podatku obiecywał PiS w kampanii wyborczej w 2005 r. (przez dwa lata rządów z obietnicy się nie wywiązał), a także PO w ostatnich wyborach. Teraz rządząca partia ma dylemat. Orędownikiem zniesienia podatku jest szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski. Zdecydowanie przeciw jest minister finansów Jan Rostowski, który uważa, że wtedy “bogaci ludzie płaciliby efektywnie niższy podatek”.
Co na to premier? - Jeśli chodzi o podatek od inwestycji giełdowych, to argumentacja ministra Rostowskiego jest przekonująca. Ale jeśli chodzi o oszczędności, to jest to tak wyraźnie podwójne opodatkowanie, że będę przekonywał ministra, by zrezygnować z tego podatku - mówił w ostatni piątek Tusk cytowany przez PAP. W sobotę powtórzył, że w pierwszej połowie kadencji chciałby uchylić podatek od zysków z lokat, a w końcu kadencji zlikwidować podatek od zysków giełdowych.
- To tragiczne rozwiązanie, najgorsze z możliwych - mówią “Gazecie” specjaliści od rynku kapitałowego. (gazeta.pl)
Kategoria: 10 cudownych obietnic, Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 11
Wysłane przez: admin w dniu: 03/03/2008
Czy rząd zmieni kodeks pracy - w warunkach dzisiejszego rynku anachroniczny i pękający pod ciężarem “świętych krów”? Jeśli nie on, to nikt. W końcu jest pierwszym, któremu po objęciu władzy poparcie zamiast spadać - rośnie.
Kodeks pracy mamy w Polsce socjalistyczny, zaś kapitalizm - liberalny. W dzikiej, XIX-wiecznej mutacji, zmiksowanej z rosyjskim kapitalizmem oligarchicznym. Jest to mieszanka wybuchowa.
Każda próba dokonania skreśleń w prawie o pracy wywołuje więc burzę. Nic dziwnego - ludzie niechętnie rozstają się z przywilejami, które już mają. Kodeks pracy stanowi jednak dziedzictwo państwa socjalistycznego. Zdaniem rządzących, którzy bez względu na orientację polityczną są gospodarczymi liberałami, to skandal.
Zasadniczo, w teorii, proponowane przez Ministerstwo Pracy zmiany polegają na zróżnicowaniu przepisów w zależności od skali przedsiębiorstwa. Dotychczas prawo wymagało tego samego od właściciela osiedlowego sklepiku z dwiema ekspedientkami i od PKN “Orlen”. Teraz ma być inaczej.
W praktyce wygląda to mniej sympatycznie. Właściciele firm zatrudniających do 10 osób będą mogli zwalniać kobiety w ciąży i osoby tuż przed emeryturą. Słowem, kodeks pracy przestanie chronić najsłabszych. (…)
Naturalnie trudno też brać za dobrą monetę zapewnienia pracodawców, że wystarczy odebrać prawa zatrudnionym, a będzie pięknie i pojawią się miejsca pracy. Miejsca pracy już są, ale kiepskie. Polacy pokazali to, tłumnie wybierając te irlandzkie.
Inna sprawa, czy bezwarunkowa miłość, jaką większość społeczeństwa otacza rząd Donalda Tuska, nie przeszkodzi ludziom w bacznym patrzeniu mu na ręce. Co się przydaje zawsze. (pardon.pl)
Kategoria: 10 cudownych obietnic, Donaldu, Donaldu... | Komentarze: 13